3.
Hana
Nie wierzę, że Amelka nie żyje. Ostatnio spotkałam dziewczynkę bardzo podobną do Amelki. Gdy Amelka przyszła na świat nie miała siostry bliźniaczki. Ona została porwana, gdy miała trzy miesiące.
Znaleźli ciało dziewczynki w wieku Amelki, ale nie dało się pobrać próbek aby porównać DNA. Więc dalej myślę, że ona żyje i czeka abym ją znalazła.
Spojrzałam na gazetę była w niej reklama biura detektywistycznego Malanowski & Partnerzy. Zadzwoniłam pod numer podany w gazecie. Po godzinie pojechałam do biura detektywistycznego.
Zapukałam do drzwi, które były wejściem do biura.
- Proszę.
Weszłam do biura, które było skromnie wyposażone.
- Pani Hana Consalida Zgadza się ?
- Tak.
- Niech pani powie co Panią do mnie sprowadza. Jeśli dobrze zrozumiałem, że Pani poszukuję córki.
- Dobrze Pan zrozumiał. Amelka zaginęła gdy miała trzy miesiące.
- Skąd ta pewność, że dziewczynka żyje?
- Amelka w przyszłym miesiącu skończy trzy lata. Panie Malanowski spotkałam podobną dziewczynkę do mnie, gdy byłam w wieku Amelki.
- Co na to policja? Zgłosiła Pani , że dziewczynka jest prawdopodobnie u obcych ludzi a nie u swojej biologicznej matki ?
- Policja uznaje Amelkę za zmarłą, ale ja w to nie wierzę Panie Malanowski. Znaleźli dziewczynkę w wieku Amelki. Nie mogli jej zidentyfikować więc uznali, że to moja córka. Proszę na razie nie mieszać policji. Póki pan nie znajdzie dowodów , że ta dziewczynka jest moją córką.
- Co z śledztwem jakim cudem Amelka znalazła się u tej rodziny ? Przecież każdy chciałby wiedzieć jakim cudem znalazło się dziecko u danej rodziny.
- Panie Malanowski porywaczy nigdy nie złapano. Niech tym policja się zajmie.
- Pani Hano zrobimy tak. Znajdziemy rodzinę, u której przebywa pani córka i porozmawiamy z nią jak się u nich znalazła. Oraz Przeprowadzimy testy DNA na pokrewieństwo z Panią.
- Dobrze panie Malanowski.
Dałam mu kosmyk mojego włosa. Na szczęście włosów nie farbuje. Mam nadzieję, że to Amelka jednak muszę poczekać aż Pan Malanowski znajdzie jakieś wyjście.
Nie wierzę, że Amelka nie żyje. Ostatnio spotkałam dziewczynkę bardzo podobną do Amelki. Gdy Amelka przyszła na świat nie miała siostry bliźniaczki. Ona została porwana, gdy miała trzy miesiące.
Znaleźli ciało dziewczynki w wieku Amelki, ale nie dało się pobrać próbek aby porównać DNA. Więc dalej myślę, że ona żyje i czeka abym ją znalazła.
Spojrzałam na gazetę była w niej reklama biura detektywistycznego Malanowski & Partnerzy. Zadzwoniłam pod numer podany w gazecie. Po godzinie pojechałam do biura detektywistycznego.
Zapukałam do drzwi, które były wejściem do biura.
- Proszę.
Weszłam do biura, które było skromnie wyposażone.
- Pani Hana Consalida Zgadza się ?
- Tak.
- Niech pani powie co Panią do mnie sprowadza. Jeśli dobrze zrozumiałem, że Pani poszukuję córki.
- Dobrze Pan zrozumiał. Amelka zaginęła gdy miała trzy miesiące.
- Skąd ta pewność, że dziewczynka żyje?
- Amelka w przyszłym miesiącu skończy trzy lata. Panie Malanowski spotkałam podobną dziewczynkę do mnie, gdy byłam w wieku Amelki.
- Co na to policja? Zgłosiła Pani , że dziewczynka jest prawdopodobnie u obcych ludzi a nie u swojej biologicznej matki ?
- Policja uznaje Amelkę za zmarłą, ale ja w to nie wierzę Panie Malanowski. Znaleźli dziewczynkę w wieku Amelki. Nie mogli jej zidentyfikować więc uznali, że to moja córka. Proszę na razie nie mieszać policji. Póki pan nie znajdzie dowodów , że ta dziewczynka jest moją córką.
- Co z śledztwem jakim cudem Amelka znalazła się u tej rodziny ? Przecież każdy chciałby wiedzieć jakim cudem znalazło się dziecko u danej rodziny.
- Panie Malanowski porywaczy nigdy nie złapano. Niech tym policja się zajmie.
- Pani Hano zrobimy tak. Znajdziemy rodzinę, u której przebywa pani córka i porozmawiamy z nią jak się u nich znalazła. Oraz Przeprowadzimy testy DNA na pokrewieństwo z Panią.
- Dobrze panie Malanowski.
Dałam mu kosmyk mojego włosa. Na szczęście włosów nie farbuje. Mam nadzieję, że to Amelka jednak muszę poczekać aż Pan Malanowski znajdzie jakieś wyjście.
Komentarze
Prześlij komentarz