4.
Hana Minął tydzień od mojej rozmowy z Panem Malanowskim na razie nic nie wyniosło z śledztwa. Na chwilę obecną przyjmuję pacjentki, ponieważ mam dyżur. Miałam umówione kilka innych pacjentek niż, które miałam umówione ponieważ chciały się umówić na wizytę. Po jednej wizyt wpadła do mojego gabinetu mała dziewczynka a za nią Pan Malanowski. Przyjrzałam się dziewczynce była to Amelka moja mała córeczka. - Panie Malanowski czy to Amelka ? - Spytałam się Detektywa. - Pani Hano przyszedłem z tą młodą damą na badania genetyczne. Amelka bardzo chciała zobaczyć swoją biologiczną matkę. - Panie Malanowski, bo ja czegoś nie rozumiem czy Amelka wiedziała, że jest Adoptowana ? - Pani Hano rodzice, u których przebywa Amelka twierdzą, że wzięli ją trzy miesiące temu z domu dziecka. - Najprawdopodobniej porywacze zginęli a Amelka trafiła do domu dziecka. Trzeba przeprowadzić badania inaczej nie dowiemy się czy to moja córka. - Ma pani racj...